Info
News
Archiwum
Credits
Ankieta



O Zespole
Squad
Biografia
Kontakt
Tourniquet
Photogaleria
Stuff



Albums
Singles
Promos
Bootlegs
Demos
Videos
CD Roms
Greatest Hits
Soundtrack
Interviews
Inne



Ubrania
Plakaty
Literatura
Kartki



Texty
Tłumaczenia
Tabulatury



Artykuły
Wywiady
Recenzje



Słownik
FAQ
Cran Linx



Midi
Mp3
Video
Audio
Fonty
Skiny
Screen Savery
Tapety



Ch@t Room
Xięga Gości
Forum Dyskusyjne



Formularz
Fans Of The Crans
Fani Fanom
TOP 10
Crunner



Mail Me





MYSLĘ O SOBIE


Gdy wchodzi do pokoju natychmiast rozumiem słowa poetki:

Tak drobna, że do wybaczenia",

Ale gdy wita się, jej uścisk dłoni jest mocny, prawie męski. Także dźwięk
jej głosu, silny i zdecydowany, sprawia, że staje się bardziej podobna do
wizerunku znanego z płyt i teledysków. Dla wielu odbiorców muzyki jest
najważniejszą kobietą lat dziewięćdziesiątych.
Obok fotela ustawia sobie krzesełko na popielniczkę, wyciąga rękę po kubek
z gorącą herbatą. Kamerzysta poprawia światło, dźwiękowiec przypina
mikrofon. Gotowi ? Cichną rozmowy kilku obecnych osób z wytwórni, Dolores
gasi papierosa.

"Jestem gotowa"

Rock nie był pierwszą muzyką twego życia...

Gdy dorastałam, w ogóle nie słuchałam rock'n'rolla. Ojciec grał na
akordeonie, ja na organach w kościele. Już gdy miałam pięć lat, zaczęłam
uczyć się na irlandzkiej piszczałce tin whistle, to bardzo szybki
instrument, potem były ludowe irlandzkie tańce. Tak więc moje
doświadczenia muzyczne były typowo irlandzkie. Podobała mi się również
muzyka kościelna, średniowieczna, chorały gregoriańskie, śpiewy mnichów.
Gdy miałam dziesięć lat, mama zapisała mnie na lekcje fortepianu. A
rock'n'roll wydawał mi się mieszaniną tych wszystkich gatunków. I muzyki
klasycznej, i ludowej, i etnicznej, i kościelnej. I to, że się nim
zainteresowałam, wynikało właśnie z tego, że mogłam czerpać z każdego
wcześniej znanego mi stylu muzycznego.

Kiedy zaczęłaś notować swoje pomysły.

Zaczęłam pisać piosenki, gdy miałam jedenaście lat, bo zawsze chciałam być
w rockowym zespole, chciałam śpiewać. I gdy Noel dał mi kilka muzycznych
pomysłów do domu, a jednym z nich był utwór "Linger" to zamknęłam się w
pokoju i półtora dnia pisałam tekst. Moja mama, która zawsze zdziwiona
była tym, że potrafię więcej czasu poświęcać na układanie tekstów niż na
naukę, pytała mnie wtedy kilkakrotnie, bo to był okres tuż przed
egzaminami, a ja pochłonięta "Linger" odpowiadałam: "Odrabiam lekcje,
Mamo", a przecież szkoła zupełnie mnie już wtedy nie interesowała. Liczyło
się tylko pisanie piosenek.

Twój tekst został natychmiast zaakceptowany...

To nie chodziło o akceptację, ja bardzo chciałam być w zespole, że pytałam
wszystkich przyjaciół, chodziłam na próby różnych grup, Problem był w tym,
że prawie wszystkie grały cudze przeboje, nie były zainteresowane własną
twórczością, czyli również moimi tekstami. I wtedy jedna dziewczyna z
mojej szkoły powiedziała mi, że Cranberries (wtedy zespół nazywał się
jeszcze Cranberry Saw Us - przyp. pk) poszukują wokalistki. Spotkaliśmy
się, zagraliśmy i spodobało mi się, że głowy mają otwarte, że chcą
tworzyć. Ja zaśpiewałam tego dnia dla nich dwa utwory i zauważyłam
natychmiast pozytywną reakcję. Nie spodziewali się dobrej wokalistki.

Dlaczego?

Bo wielu ludzi na pytanie: czy umiesz śpiewać, odpowiada - oczywiście. Tak
więc decyzja zapadła od razu. Zespół był szczęśliwy, że znalazł mnie, bo w
tamtym czasie w mieście nie było wielu dobrych wokalistów. Było tylko
sporo osób z ambicjami gwiazd.

Cranberries zaczynali działalność już w czasach video.
Czy miało to wpływ na waszą twórczość?


Video jest bardzo dosłowną formą przekazu. Gdy tworzysz utwór, jest on
często tak bardzo osobisty, że nie wyobrażasz sobie jego telewizyjnej
wersji. Ale potem pojawia się scenarzysta, reżyser i oni mają swoje
pomysły, które nie zawsze jest łatwo nam przyjąć. I chociaż kręcenie
teledysku może być radością, nie jest to ulubiona część naszej twórczości.
Doceniam jednak rolę video w przemyśle muzycznym.

Z tego co wiem, Cranberries zwykle wygrywają z twórcami video.

Oczywiście, bo to dotyczy obrazów kręconych do naszego utworu, do naszej
twórczości. I to nas rozlicza się, za całość kompozycji, łącznie z wersją
telewizyjną. Nie możemy sobie pozwolić na to, by czasami cały dzień
spędzony w deszczu, w zimnie okazał się stratą pieniędzy, nie
odzwierciedlającą w dodatku tego, co zamierzamy pokazać.

Przebieg waszej kariery to wyłącznie zwycięstwa...

Po sukcesie pierwszego albumu wszyscy pytali nas, czy damy sobie radę z
następną płytą, czy nie zawiedziemy oczekiwań, i zawsze odpowiadaliśmy, że
będzie dobrze. Gdy ukazał się drugi album "No Need To Argue", gdy okazał
się sukcesem, gdy skończyła się nasza trasa koncertowa, nagle zdałam sobie
sprawę z tego, że coś utraciłam. Po czterech latach nieustannych koncertów
zrozumiałam, że coś we mnie umarło, że już nigdy nie będę tą niewinną
irlandzką dziewczyną. Zaczęłam myśleć o śmierci, o ludziach, którzy
odeszli w ciągu ostatnich lat, zaczęłam o nich pisać z myślą, że może oni
zaczęli piękne nowe życie. Bo to życie tu nie jest piękne, ta planeta nie
jest piękna. I zaczęłam próbować w ich odejściu widzieć światełko, które
świeci na końcu tunelu.

Poświęciłaś piosenkę Lennonowi. Jak ważna jest dla ciebie, jego postać?

Myślę, że w wielu miejscach jestem w stanie go zrozumieć, wiem przez co
musiał przejść i często potrafię to odnieść do mojej sytuacji i czerpię z
jego siły przetrwania i z tego, że potrafił być tak wspaniałym
człowiekiem. Że się nie dał rozmienić na drobne. I że pod koniec dnia,
nawet pad koniec tego dnia, w którym odebrano mu życie pisał i nagrywał
piosenkę "Piękny Chłopak" (w rzeczywistości utwór Beautiful Boy powstał
trochę wcześniej - przyp. pk.). O swoim synu. Co oznacza, że wszystkie
sukcesy i cała sława, nie było tym, co kochał najbardziej. On kochał swoją
żonę, swojego syna. To oznacza również, że nawet u szczytu sławy można nie
dać się zwariować, bo są przecież rzeczy ważniejsze. Lennon pokazał mi, że
nawet po sprzedaniu wielu milionów płyt można żyć normalnie, można
normalnie kochać, tak jak on kochał Yoko Ono i Seana.

Wiem, że podoba ci się muzyka lat dziewięćdziesiątych...

Tak, podoba mi się sam fakt, że muzycy obudzili się, że zrozumieli, że są
twórcami. Znowu naprawdę gra się na gitarach, śpiewa. W latach
osiemdziesiątych muzyka stała się zbyt przemysłowa, była odhumanizowana.
Realizowane były projekty, jak w fabrykach. Wydawano spore pieniądze na
tworzenie hałaśliwego śmiecia, co czasami przynosiło zyski, ale nie miało
przyszłości. Sześć tygodni na pierwszym miejscu, ale potem już nikt o
takiej grupie nie słyszał. Ja już w osiemdziesiątych latach chciałam być w
zespole, ale to, co słyszałam przez radio, odstręczało mnie. Bezmuzyczne
beztalencia. I trochę się bałam, co stanie się z muzyką. Cieszę się, że w
ostatnich latach ludzie znowu potrafią zauważyć rzeczy wartościowsze, i że
prawdziwi artyści są znowu górą.

Jak myślisz, w którą stronę pójdzie muzyka, jak się będzie zmieniać?

Nie mam pojęcia, ona dopiero się będzie materializować. To jest zresztą
wspaniałe w sztuce i w naszej pracy. To, że stajemy przed pustym płótnem,
i że od nas zależy, co będziemy malować.

Wczoraj występowałaś w programie, który poprzez telewizję docierał do
prawie miliarda ludzi. Co się czuje w takim momencie.


Nie wiem. Nie myślę o odbiorcy. Myślę o sobie. Myślę o tym czy mnie się
mój występ podoba. Staram się utwór ulepszać tak długo, aż mogę sobie
powiedzieć: "Tak. To jest to". Jestem szczęśliwa. To, co robię, przemawia
i do serca i do świadomości.

No to czym jest taki utwór?

Masz z pół godziny. Postaram ci się wytłumaczyć (ale zamyśliła się
głęboko, zanim odpowiedziała). To forma komunikacji właściwa gatunkowi
ludzkiemu. Bardzo uduchowiona forma komunikacji. Z tym, że nie musisz być
nikim specjalnie wyróżnionym, by ją odczuwać. Ona potrafi przekazać
znacznie więcej niż same słowa, poezję, bo oplata ją muzyka. To bez
wątpienia jedna z najwspanialszych zdobyczy ludzkości. Powinniśmy być
bardzo wdzięczni temu, kto ją wymyślił.


Wywiad pochodzi z magazynu Tylko Rock


wstecz

























anons | darmowe gry | gry | nfs undercover | payroll services | piosenki | rmvb | stare gry | teledyski | telewizja n | tv n | znane nago |
Wiadomości - windy osobowe - sypialnie - śmieszne mp3 - Forum Niegowa - Repliki zegarków - Telewizja przemysłowa - densytometria - Serwery dedykowane - Chłapowo - Free mp3 - Koszulki sportowe - Monitory LCD - ubieranki - Kredyt