Info
News
Archiwum
Credits
Ankieta



O Zespole
Squad
Biografia
Kontakt
Tourniquet
Photogaleria
Stuff



Albums
Singles
Promos
Bootlegs
Demos
Videos
CD Roms
Greatest Hits
Soundtrack
Interviews
Inne



Ubrania
Plakaty
Literatura
Kartki



Texty
T³umaczenia
Tabulatury



Artyku³y
Wywiady
Recenzje



S³ownik
FAQ
Cran Linx



Midi
Mp3
Video
Audio
Fonty
Skiny
Screen Savery
Tapety



Ch@t Room
Xiêga Go¶ci
Forum Dyskusyjne



Formularz
Fans Of The Crans
Fani Fanom
TOP 10
Crunner



Mail Me





NATCHNIENIE PRZYCHODZI W SRODKU NOCY


Co spowodowa³o, ¿e zosta³a¶ wokalistk±?

By³am wtedy chyba piêcioletnim dzieckiem, kiedy postanowi³am, ¿e to akurat
bêdê chcia³a robiæ, kiedy dorosnê. Musia³am mieæ wtedy jakie¶ 4, 5 lat.
Zdecydowa³am siê na to bardzo wcze¶nie. Ale tak naprawdê by³o to ca³kowicie
naturalne, bo mia³am ca³kiem dobry g³os i bardzo lubi³am ¶piewaæ.
Mogê te¿ powiedzieæ, ¿e wszystkim podoba³ siê mój ¶piew, wygl±dali
na bardzo zadowolonych, przez ca³y czas mnie prosili: "¦piewaj Dolores, ¶piewaj".
Tak wiêc ¶piewa³am ju¿ jako naprawdê ma³a dziewczynka.

A jakie by³y twoje pierwsze kontakty z instrumentami?

Kiedy mia³am jakie¶ 5 lat, zaczê³am graæ na takim ma³ym, blaszanym flecie,
wykorzystywanym w irlandzkiej muzyce ludowej. To taka irlandzka tradycja.
Potem, kiedy mia³am 8 lat, zabra³am siê za akordeon mojego ojca.
Nastêpnie w wieku 12 lat zaczê³am graæ na fortepianie. Bra³am lekcje gry na tym
instrumencie przez jakie¶ 8 lat. A na gitarze zaczê³am graæ, kiedy trafi³am do
The Cranberries.
Nie, zaraz, zaraz. Zaczê³am graæ na gitarze, kiedy mia³am 15 lat. Ale tak ju¿ na powa¿nie
zaczê³am graæ na niej w wieku 18 lat. Nigdy jednak nie uczy³am siê teorii gry na gitarze.
Znam jednak teoretyczne podstawy gry na fortepianie. Dosz³am przecie¿ do 6 stopnia
klasy teorii fortepianu. Z zajêæ praktycznych dosz³am do 3 stopnia. To wszystko, czym
mogê siê pochwaliæ, je¿eli chodzi o przygotowanie techniczne. Ale muszê przyznaæ,
¿e nigdy nie podoba³o mi siê akademickie podej¶cie do muzyki. Wydaje mi siê,
¿e w niektórych przypadkach mo¿e ono ca³kowicie zniszczyæ swobodê komponowania.
Niedobrze jest, kiedy patrzysz na muzykê od technicznej strony, kiedy s³uchaj±c czego¶
masz przed oczami zapis nutowy, kiedy my¶lisz, hmm to jest w takiej a takiej tonacji,
wiêc musi rozwin±æ siê tak, a nie inaczej, bo tak mówi teoria muzyki.
Nigdy nie podoba³o mi siê takie podej¶cie. Uwa¿am ¿e jest za bardzo destrukcyjne.

W po³owie lat 90. The Cranberries niespodziewanie zniknêli z ¿ycia muzycznego.
Co siê wówczas sta³o?


Trzy lata temu zrobili¶my sobie przerwê i rzeczywi¶cie zniknêli¶my
na pewien czas z muzycznej sceny. To by³ najciê¿szy kryzys w zespole,
ale uda³o nam siê pozbieraæ, zaczêli¶my znowu razem pracowaæ. By³am wtedy,
w 1997 roku, w 9. miesi±cu ci±¿y i cieszy³am siê, ¿e za jakie¶ parê tygodni
przyjdzie na ¶wiat moje pierwsze dziecko.

Co spowodowa³o tamten kryzys?

Wydaje mi siê, ¿e ¿ycie ka¿dego z nas to powtarzaj±ce siê cykle,
psychologia równie¿ mówi o tego rodzaju cyklach. Zdarza siê, ¿e przechodzisz naprawdê
powa¿ny kryzys, w pewnym momencie siêgasz dna i wtedy nagle zaczynasz postrzegaæ
twoje ¿ycie w nowych, bardziej optymistycznych barwach. Powoli wracasz do
normalnego ¿ycia, ze wszystkim co jest z tym zwi±zane. Teraz mam pe³niê wygód.
Wcze¶niej tak nie by³o. Przez ca³y czas mieszka³am w hotelach. Wiem, ¿e wydaje siê to
bardzo eleganckie, ale tak naprawdê to co¶ koszmarnego. Mówiê szczerze, to by³o co¶
okropnego zw³aszcza kiedy ¿yjesz tak przez 7 lat. Trafi³am do zespo³u w wieku 18 lat.
W³a¶nie koñczy³am szko³ê, kiedy podpisali¶my pierwszy kontrakt. Musia³am mieæ
wtedy jakie¶ 17,5 roku, a maj±c 18 lat pojecha³am na pierwsz± trasê koncertow±.
Pracowa³am z samymi facetami, by³am jedyn± dziewczyn± w ekipie. Tak to wygl±da³o
przez jakie¶ 5, czy 6 lat. Oprócz tego nie najlepiej uk³ada³y mi siê stosunki z najbli¿szymi.
Straci³am wszystkie moje przyjació³ki, wszystkich przyjació³. To by³o bardzo
przygnêbiaj±ce. By³am prawdziw± pracoholiczk±, mia³am bzika na punkcie popularno¶ci.
Moim ca³ym ¿yciem by³a praca, poza ni± niczego nie mia³am. Nagle zauwa¿y³am,
¿e brakuje mi prawdziwego ¿ycia, brakuje mi przyjació³. Zda³am sobie sprawê,
¿e jedynym sposobem powrotu do prawdziwego ¿ycia jest urlop od zespo³u.
Musia³am na chwilê znikn±æ z centrum uwagi. Musia³am przestaæ ¶piewaæ
na jaki¶ czas, ¿eby móc odnale¼æ w³asn± duszê.

Co zmieni³ fakt, ¿e zosta³a¶ matk±?

Kiedy rodzisz dziecko, w pewien sposób wewnêtrznie dojrzewasz.
Nagle masz dla kogo ¿yæ. Nie mo¿esz ju¿ byæ tak± egoistk± jak wcze¶niej.
Zanim urodzisz dziecko, ¿yjesz bardzo samolubnie, jeste¶ przecie¿ dla siebie numerem 1.
Jeste¶ tylko ty i nikt wiêcej. Kiedy jednak przychodzi na ¶wiat dziecko, u¶wiadamiasz
sobie, ¿e po raz pierwszy w twoim ¿yciu jest kto¶, kto jest wa¿niejszy od ciebie.
Przestajesz byæ ma³ostkowa, nie przejmujesz siê jakimi¶ g³upotami.
Czujesz siê szczê¶liwa, ¿e mog³a¶ daæ ¿ycie tej ma³ej ludzkiej istocie.

Jak znajdujesz wiêc teraz czas na komponowanie i pisanie?

Piszê wszêdzie, o ka¿dej porze. Zazwyczaj natchnienie przychodzi w ¶rodku nocy,
kiedy zasypiam. Muszê wtedy wstaæ z ³ó¿ka, zej¶æ na dó³ i zacz±æ to spisywaæ.
Zdarza siê to o jakiej¶ 3 rano. Nie mogê spaæ, bo co¶ ko³acze mi siê po g³owie.
Jestem prawdziw± nocn± sow±, zw³aszcza je¿eli chodzi o pisanie piosenek.
Pó¼no w nocy napisa³am moje najlepsze piosenki. Na przyk³ad "Zombie"
zaczê³am pisaæ o drugiej nad ranem, zaraz po powrocie z pubu.
Wraca³am ze spotkania ze znajomymi. Wypili¶my po parê piw.
Zrobi³o mi siê tak jako¶ smutno. Przypomnia³am sobie o tym, co siê dzieje w
Wielkiej Brytanii, o tej bombie, tych dzieciach, które zosta³y zabite.
To musia³o byæ naprawdê straszne dla ich matek. Kiedy jeste¶ odprê¿ona,
lepiej analizujesz wiêkszo¶æ rzeczy, masz wtedy bardziej otwarty umys³.

Jak powstawa³ wasz ostatni album "Bury The Hatchet"?

W wiêkszo¶ci sami wyprodukowali¶my t± p³ytê. Zatrudnili¶my Benedicta Fennera
g³ównie jako in¿yniera d¼wiêku. To by³o, gdy jeszcze by³am jeszcze w ci±¿y.
Nagrali¶my "Animal Instinct" i jeszcze parê innych piosenek. Ben zajmowa³ siê
d¼wiêkiem. Nad ca³o¶ci± czuwa³ Noel i ja, ju¿ po urodzeniu dziecka. Tak wiêc Ben
w niewielkiej tylko czê¶ci by³ wspó³producentem p³yty. Doskonale siê razem bawili¶my,
podrzuca³ nam swoje pomys³y.
Ale wszystkie piosenki by³y ju¿ wtedy gotowe: napisane, zaaran¿owane, rozpisane.
Skomponowa³am wszystkie partie instrumentów smyczkowych, zreszt± podobnie
jak ca³± resztê instrumentacji. Tworzy³am to siedz±c przy keyboardzie,
nastêpnie zaprosi³am do studia prawdziwych muzyków. Mówi³am: "Zagrajcie teraz to"
i gra³am im na keyboardzie. W ten sposób na tym pracowali¶my. Musia³am sprawdziæ,
czy to bêdzie dobrze brzmia³o. Czasami, nawet kiedy wszystko wcze¶niej wydaje siê
w porz±dku, nagle okazuje siê, ¿e tego wszystkiego jest za du¿o, ¿e nie brzmi to ju¿
jak the Cranberries, jest to po prostu przedobrzone.
Przy nagrywaniu tej p³yty chcieli¶my tego unikn±æ, a nie chcieli¶my, ¿eby to
brzmia³o jak jaka¶ wielka produkcja. Na nasz± trzeci± p³ytê zaprosili¶my orkiestrê,
pozwolili¶my graæ muzykom to, na co mieli ochotê. To by³o bardzo przyjemne,
ca³kiem dobre, ale nie brzmia³o jak the Cranberries, jak nasze starsze numery.
Dlatego teraz wola³am pracowaæ z kwartetem, a nie z ca³± orkiestr±.
Kiedy potrzebowali¶my wiêkszego brzmienia, nak³adali¶my ¶cie¿ki jedna na drug±.
Podczas nagrywania poprzedniej p³yty pracowali¶my z 50-osobow± orkiestr±.
Dlatego brzmia³o to jakby by³o przedobrzone. Wolimy bardziej alternatywne brzmienie.

Jakie znaczenie ma dla ciebie melodia?

Wyraziste melodie to nasza mocna strona. Jestem bardzo melodyjn± osob±.
Kiedy jednak piszê t o zamiast (wolno nuci) 'd a d a d a da', wolê pisaæ
(szybko) 'dadada'. Bardzo lubiê melodyjne piosenki. S± piêkne

Czy w czasie komponowania bierzesz pod uwagê to, jak dany utwór
zabrzmi pó¼niej na koncercie?


Pisz±c piosenki nie my¶lê tak naprawdê o tym, jak to zabrzmi potem na ¿ywo.
Ale czasami, kiedy komponujê graj±c na gitarze, zdarza mi siê s³yszeæ równie¿
perkusjê i bas. Wiem wtedy, ¿e bêdzie to mocny, czadowy kawa³ek.
A gram go tylko sobie, jedynie na prostej gitarze.
Idê na próbê, ¿eby zagraæ ch³opakom ten kawa³ek i mówiê, ¿e to bêdzie brzmia³o
naprawdê ostro. Mówiê, dajcie czadu, trochê bardziej agresywnie. To musi byæ
bardziej agresywne. Kiedy jednak kawa³ek jest od pocz±tku ³agodny, pilnujê,
¿eby¶my go te¿ naprawdê ³agodnie zagrali.
Wtedy zabieramy siê po prostu wszyscy do grania.

Ostatnio Irlandia znów znalaz³a siê na czo³ówkach doniesieñ mediów,
a to za spraw± zawartego tam pokoju. Czy odczu³a¶ w zwi±zku z tym jakie¶ zmiany?


Traktaty pokojowe tak naprawdê wcale nie zmieni³y ¿ycia w Irlandii.
Jest takie, jakie by³o przedtem. To ci±g³a walka o przetrwanie. Nie jest to ³atwe.
Zreszt± tak naprawdê nie wiem, czy kiedykolwiek bêdzie inaczej.
Prawdziwy pokój? Tak naprawdê nie wiem, co to znaczy.

Ok³adka albumu "Bury The Hatchet" sugeruje jak±¶ fascynacjê pracami Salvadore'a Dali.
Czy tak by³o w istocie?


Je¶li mam byæ szczera, nie za bardzo kojarzê jego obrazy. Ok³adkê zaprojektowa³
Tom Fergusson. Pracowa³ te¿ nad ok³adkami p³yt Pink Floydów.
To mia³a byæ metafora paranoi. Takie ostrze¿enie dla wszystkich, ¿eby nikomu nie
przytrafi³o siê to co nam. Wielu ludziom siê to przytrafia, kiedy zdobywaj± popularno¶æ.
Bardzo ³atwo jest w co¶ takiego wpa¶æ. My¶lisz sobie:
jestem genialny i tak dalej. Stwarzasz wokó³ siebie sztuczny ¶wiat, w którym ¿yjesz.
Musisz byæ silny, musisz sobie zdawaæ sprawê, jak inni reaguj± na co¶ takiego.
To naprawdê bardzo wa¿ne. Nie mo¿esz
siê daæ w to z³apaæ, bo to wszystko jest sztuczne. Mo¿esz staæ siê zwyk³ym dupkiem,
je¿eli nie jeste¶ wystarczaj±co ostro¿ny. Musisz bardzo uwa¿aæ, ¿eby nie straciæ
kontaktu ze ¶wiatem. Musisz koncentrowaæ siê na tym, co jest naprawdê wa¿ne.
Dla mnie, na przyk³ad, najwa¿niejsi s± ludzie. Ka¿dy cz³owiek jest dla mnie jednakowo
wa¿ny, niezale¿nie od tego, ile ma pieniêdzy, czy jest luzakiem, czy jest na fali, czy nie.
Ka¿dy jest jednakowo bogaty wewnêtrznie,
ka¿dy ma tak naprawdê wspania³y charakter. Ka¿dy ma naprawdê wspania³y potencja³.
Ka¿dy w tym ¶wiecie chce byæ kochany.

Jak spêdzasz wolny czas?

Staram siê korzystaæ z tego, co tak naprawdê siê dla mnie liczy.
Spêdzam bardzo du¿o czasu z rodzin± i przyjació³mi. Wydaje mi siê,
¿e na tym tak naprawdê polega prawdziwe ¿ycie.
Chodzi o to, ¿eby ¿yæ w otoczeniu ludzi, których tak naprawdê kochasz.
Je¿eli masz wokó³ siebie ludzi, których kochasz, to zawsze, kiedy podwinie
ci siê noga, kiedy co¶ ci nie wyjdzie, bardzo szybko przywróc± ci ochotê
do ¿ycia. Trzymaj± ciê mocno na ziemi.

Dolores, na zakoñczenie powiedz parê s³ów o waszych najbli¿szych planach...

Pracujemy obecnie nad nowym, pi±tym albumem, w koñcu w kwietniu lub w maju
postaramy siê ostatecznie dopasowaæ nasze terminy do najwiêkszych letnich festiwali.
Mam nadziejê, ¿e w Polsce te¿ zostanie zorganizowana jaka¶ impreza, by¶my mogli
przyjechaæ do was z the Cranberries. Bardzo chcieliby¶my do was przyjechaæ i
zagraæ koncert. Wiemy, ¿e mamy u was wielu fanów, którzy s± nam naprawdê wierni.
Obecnie wygl±da na to, ¿e zobaczymy siê pod koniec czerwca,
na specjalnej imprezie Radia RMF FM.


Wywiad z The Cranberries przeprowadzony przez Katarzynê Lis


wstecz




anons | darmowe gry | gry | nfs undercover | payroll services | piosenki | rmvb | stare gry | teledyski | telewizja n | tv n | znane nago |
Sok Noni - Parkiet - Mistral BDT 125J - Trec - Og³oszenia pracy - Przyciemnianie szyb rumia - kulki proteinowe - doradztwo kredytowe - T³umaczenia symultaniczne - Optymalizacja stron - kredyty dla firm - Polskie forum DoW - Volkswagen Golf 3 - kolektory s³oneczne - Prawo jazdy Warszawa