|
Niedziela - 08.08.2004
- 01:23
|
Cran news!
Zgodnie z zapowiedzią nius dotyczący The Cranberries i obecnej
sytuacji w zespole w zasadzie dotyczący tylko ostatniego czasu, nie
zaś podsumowujący ostatni rok, w którym stronka nie działała. Zresztą,
obecna sytuacja dla nikogo nie jest tajemnicą, zatem żadnych rewelacji
raczej nie będzie.
THE CRANBERRIES:
1st. Jak wszyscy wiedzą, grupa zawiesiła działalność na bliżej nieokreślony czas,
różne żródła podają różne informacje, niemniej najprawdopodobniej przerwa potrwa
dwa lata, czyli "zostało" jeszcze trochę ponad rok. Przerwa jest spowodowana chęcią
odpoczynku od zespołu przez jego członków i chęcią pracy nad solowymi
ekperymentalnymi projektami. Ile w tym prawdy, zobaczymy, w każdym razie na dzień
dzisiejszy o zespole mało słychać.
Z ostatniej chwli, Noel Hogan w wywiadzie dla Zombieguide.com powiedział nieco o
sytuacji w zespole. Mianowicie grupa nagra szósty studyjny album po promocji
swoich solowych płyt. Ujawnił także tytuł piosenki Written On My Heart, która to
znalazła się na demie obok Astral Projection i In It Together.
2nd. Utwór Analyse znalazł się na składance zatytułowanej Woman, jest to już drugi raz,
gdy TCB znajdują się na tej kompilacji (poprzednio Just My Imagination).
DOLORES O'RIORDAN
1st. Jak wiadomo, Dolores wzięła udział w nagrywaniu utworu Pure Amore na
najnowszy album włoskiego piosenkarza Zucchero, zatytułowany Zu & Co. Dla
zainteresowanych, album ten zdobył właśnie status platynowego. Bliższe informacje
o płycie, jak i o pozostałych aspektach solowej działalności muzyków Cranberries
zamieszczę już wkrótce.
NOEL HOGAN
1st. Noel pracuje nad solowym albumem, na którym zaśpiewa szwedzka wokalistka
zespołu Good Times Bad Times - Alexandra Hamnede. Za produkcję płyty odpowiada
Stephen Street.
MIKE HOGAN
1st. Tutaj tylko radosna informacja, że 15.06.2004 urodziła się córeczka Mike'a i jego żony
Siobhan. Otrzymała imię Lilly.
No i w zasadzie to wszystko w tym telegraficznym skrócie. Cranberries Still Alive!.
|
Sobota - 22.05.2004
- 14:49
|
WE NEVER DIE!
Może to kogoś zmartwi, ale może i ucieszy. Po blisko rocznym okresie
letargu, czy snu zimowego, po bliskim już wykopaniu grobu dla owej
witryny, postanowiłem jednak wrócić do jej prowadzenia. Oczywiście
od razu nie będzie tak jak za najświetniejszych czasów, gdy pojawiało się kilka
(nawet 4) niusy tygodniowo, na to niestety już nie mam czasu. Trzeba
będzie teraz odbudować pozycję w wyszukiwarce, spróbuję wyszukać jakieś
ciekawe domeny, i może powoli powrócimy do czasów przeszłości.
Swego czasu odwiedzało UCC sporo osób, rekord odwiedzin to wedle
dawnego licznika 178 osób jednego dnia, dziś pewnie nikt już na tą stronę
nie wchodzi, ale nie ma czemu się dziwić, rok braku aktualizacji robi swoje,
a konkurencja nie próżnuje :P (tutaj należą się pozdrowienia i podziękowania
autorowi zaprzyjażnionej strony http://cran.website.pl, która jako jedyna w tym czasie
polska witryna podaje aktualne niusy, również z solowych projektów Dolores i Co.)
Biorąc pod uwagę powyższe, już na wstępie chciałbym oznajmić, że poszukuję
współredaktora (a nawet -ów:) do prowadzenia strony. Chodzi mi o osobę kompetentną,
znającą się na TCB i na ich muzyce, najlepiej z co najmniej kilkuletnim stażem
jeżeli chodzi o znajomość twórczości grupy. W sprawie konkretów najlepiej do mnie
napisać via email kane@cranberries.tk, albo jakikolwiek inny sposób, zostawić
zgłoszenie w guestbooku, albo na forum, inny mail to blooddrinker@poczta.fm.
Generalnie chodzi mi o obsługę działu newsy i fan clubu, a także waszych
propozucji i pomysłów.
W dzisiejszym poście nie będę już przedstawiał informacji dotyczących zespołu,
obecną sytuację każdy zna, ale już niedługo pojawi się porządna porcja niusów.
To tyle.
|
Sroda - 30.07.2003
- 14:49
|
Under To The Night - sprostowanie!
No i wiedziałem, że godzine temu o czymś zapomniałem, o czymś
bardzo ważnym. Ta wiadomość, jak sądzę, zmartwi wielu fanów,
którym ów utwór bardzo się podobał. Otóż Zombieguide miało rację!.
Under To The Night to nie jest kawałek Dolores i Rammsteina. Plotka wzięła się
stąd, że jeszcze w 2000 roku na pewnej nieistniejącej już hiszpańskiej stronie
był dostępny kawałek zatytułowany Dolores & Rammstein. Powiem szczerze, sam się
dałem zrobić w konia, szukałem w Napsterze tego utworu, i znalazłem, figurowało
jako Cranberries and Rammstein, Under To The Night. Tak naprawdę, o ile żeński
głos dosyć przypominał wokalizy Dolores, o tyle głos męski, a raczej niski deathowy growl
kompletnie nie pasował do tego co robi Till Lindemann. No nic, kilka miesięcy wpadła
w moje ręce dyskografia zespołu Theatre Of Tragedy... . Oczywiście o zespole tym
słyszałem znacznie wcześniej, ale tylko pojedyncze utwory, nie pełne płyty.
Zatem do rzeczy. Under To The Night to wymyślony, nieistniejący w rzeczywistości
tytuł utworu Theatre Of Tragedy, który naprawdę powinien brzmieć:
Fair And 'Guiling Copesmate Death
Kawałek ów pochodzi z płyty Velvet Darkness They Fear, z roku 1996.
Gdyby ktoś chciał się dowiedzieć więcej o tej doomowo-gotyckiej kapeli, a polecam,
zapraszam na stronę http://www.theatreoftragedy.com
Tu napiszę tylko tyle, że grupa pochodzi z norwegii, a jej wokalistką jest Liv Kristine Espenaes.
Zatem Under To The Night = Fair And' Guiling Copesmate Death.
Chyba będe musiał podzielić się tym spostrzeżeniem z Zombieguide.com :)
Okładka Velvet Darkness They Fear
Tekst utworu jest tutaj
|
Sroda - 30.07.2003
- 13:04
|
Hell Yeah!
Powrót strony do normalnego funkcjonowania stał się faktem.
Winny zatem jestem wam trochę niusów z Cran-światka. Jeszcze z miejsca
chciałbym podziękować koledze po fachu Cran'owi, za umieszczenie wzmianki
o UCC na swojej witrynie, którą można odwiedzić pod nowym adresem
http://cran.website.pl,
Jak wszystkim wiadomo, grupa pracuje nad kolejnym, szóstym już albumem,
którego premiera ma przypadać na 2004 rok. Ukończono już prace nad
kilkoma piosenkami, Dolores powiedziała, że nowy album będzie naprawdę
piękny, może nawet dojdzie do sytuacji, w której na 4 nagrane utwory
TCb odrzucą 3, a tylko jedna z nich znajdzie się na płycie. Wszystko to
rokuje chyba dobrze na przyszłość. Możemy już zresztš zapoznać się z
koncertowymi wersjami dwóch utworów, Astral Projection oraz In It Together,
które znajdą się prawdopodobnie na nowej płycie, której tytuł na razie owiany jest
tajemnicą. Co można o nich powiedzieć, jak dla mnie przypominają dokonania
z EEIDISWCSW?, ale na razie daleki jestem od jakichkolwiek sądów na ich temat.
Wiemy również, że Dolores pracuje nad swoim solowym albumem, który ma być
odskocznią od tego co robi w The Cranberries. "Każdy potrzebuje odrobinę przestrzeni"
powiedziała. I żeby nie było niedomówień, Cranberries nadal są dla O'Riordan najważniejsi.
Grupa przygotowała już 4-utworowe demo na następną płytę, które ma posłużyć do
zdobycia nowego kontraktu. Dolores współpracuje także z Brianem Johnsonem (AC/DC)
nad jego musicalem Helen of Troy, nad którym pracował od wielu lat, a także nagrała
utwór razem z Zucherro, zatytułowany Puro Amore, na jego nadchodzący album
Duets. Warto wiedzieć, że Dolores śpiewa także po włosku. To tyle.
A może nie tyle, właśnie padł mi kolejny licznik na stronie, trudno, na razie
zostanie bez licznika.
|
Niedziela - 13.07.2003
- 03:47
|
Resurrection!
Ultimate Cran Companion żyje ponownie!
Po wielu miesiącach niesprawdzonych obietnic, braku dostępu do netu,
wyłączeniu licznika i guestbooka, człowiek naprawdę miał już tego wszystkiego
serdecznie dosyć. Ale cóż. Nie wiem czy to kogoś ucieszy czy nie, ale faktem jest
powrót strony do normalnego funkcjonowania. Oczywiście zdarzyć się mogą problemy,
ale ruszamy ponownie. To pierwszy nius od ponad pół roku
Po tej przerwie cała strona pa olbrzymie braki w aktualizacji, które będę uzupełniał
z biegiem czasu, przede wszystkim Cran Club, także trzeba nową Księgę założyć.
Także powoli, powoli, ale wszystko wróci do normy.
|
Sobota - 25.01.2003
- 02.17
|
Hell Yeah!
Nareszcie nadszedł pierwszy nius w nowym roku 2003, wiem, że już troche
minęło od początku roku, ale zawsze to coś jest. Nie będę ukrywał, po prostu
nie starcza mi na to wszystko czasu, w tym miejscu ponownie musze przeprosić
członków Cran Clubu, ponieważ w dalszym ciągu ich nie dopisałem. Na pewno
zrobie to na feriach, ale raczej w drugiej połowie, z przczyn niezależnych.
Już niedługo nastąpi pewnie zmiana serwera, ponieważ nie znalazłem sposobu
na obejście tych błędów, jakie generują "darmowe" bannery. Nawet licznik się
zepsół. Podobno do końca stycznia ma działać, ale nie wiadomo, co z odwiedzinami
za cały styczeń. Pożyjemy, zobaczymy.
Przez ten czas uzbierało się trochę istotnych niusów n/t zespołu, zatem po kolei:
Chyba najistotniejszą informacją jest to, że The Cranberries zrywają kontrakt z MCA,
która to firma w 2000 roku stała się właścicielem koncernu Island, i tym samym praw
do zespołu. Dolores: "Wytwórnia zupełnie straciła kontrakt z kreatywną stroną zespołu".
Co równie ważne, TCB zapowiedziało trasę koncertową w 2003 roku, i prawdopodobnie,
w tym samym roku wydany zostanie nowy album, mający ukazać zespół w nowym,
nieco innym obliczu. Zobaczymy na ile to się sprawdzi. To chyba tyle.
|
Sobota - 28.12.2002
- 20.13
|
Noel is 31!
Tfu, byłbym zapomniał. 25 grudnia miał 31 urodziny Noel Hogan, główny
gitarzysta The Cranberries. Z tej okazji tradycyjnie już życzenia od
całego Ultimate Cran Companion zostały wysłane. Tyle chciałem dzisiaj
przekazać. (w tym tygodniu to już 4 nius, nie pamiętam, kiedy ostatnio
było tak dobrze:)))
|
Sobota - 28.12.2002
- 00.17
|
Hell Yeah!
Mam kilka spostrzeżeń dotyczących działania nowego serwera:
1. Denerwuje mnie jedno. Skrypt, który serwer sam dopisał do moich plików
html, (ten od reklamy na górze), czasami wywołuje błędy. Zauważyłem, że
błędy pojawiają się najczęściej, i generalnie tylko tam, gdzie znajdują się inne skrypty
Java (te moje). Chodzi tutaj o stronę główną (niestety, jak tak dalej pójdzie to chyba będzie
trzeba zmienić serwer), oraz podstrony Chat, Guestbook i Forum.
Gdzie indziej raczej się nie zdarzają, ale i tak ten żółty trójkącik jest co najmniej
denerwujący. Jakbyście zauważyli jeszcze coś w tym stylu, to błagam, dajcie znać.
Jak mniemam, błędy spowodowane są niewłaściwym osadzeniem skryptu w pliku
(poza znacznikami html), i skrypt który ładuje banner do aliasu .tk, "gryzie" się z tym
od wywoływania reklamy Lycos. Jak się nic nie poprawi to spróbuję wrzucić stronę
główną na inny serwer (taki bez bannera).
2. Teraz plusy. U mnie działa to bardzo szybko. Strona ładuje się chyba szybciej niż
moja startowa Interia, w stosunku do Host.sk, przynajmniej na moim kompie jest
to spora przebitka, a nie można zapominać że ta grafika trochę zajmuje. To tyle.
|
Sroda/Czwartek - 25/26.12.2002
- 00.00
|
Somewhere Out Of Space!
I wreszcie jeeeeeest!!!!!! Po wielokrotnych zapowiedziach, przekładaniach terminów,
i innych perturbacjach w końcu cel został zrealizowany. Witajcie w nowym
Ultimate Cran Companion!!!!
Na dzień dzisiejszy działa wszystko oprócz Bootlegów, Galerii, O Zespole i CranFTP
Bottlegi i O Zespole właśnie jestem w trakcie ich tworzenia, do galerii kompletuję photosy,
a FTP zależy od tego, jak będzie z miejscem na serwerze. Domena strony zostaje ta sama,
natomiast zmienia się serwer. Tym razem jest to serwer firmy Lycos, szybki i pojemny,
ale musieli wp****yć tam ten banner co jest na górze. Zobaczymy jak ten serwer będzie
się sprawdzał, w moich odczuciach jest znacznie szybszy od host.sk ale to tylko na moim
kompie. Wszelkie maile na pow. temat są bardzo pożądane.
Zakończyliśmy pierwszy i chyba najtrudniejszy etap działalności Ultimate Cran
Companion, należy się więc chyba trochę statystyk. Staty są zrobione mam nadzieję
rzetelnie i chyba całkiem dokładnie. A zatem ogłaszam, co następuje:
Pomysł stworzenia tej strony powstał gdzieś w okolicach lipca 2000 roku, gdy od niedługiego
czasu miałem w domu internet. Początkowo strona miała być o czymś zupełnie innym, jednak
w końcu padło na The Cranberries.
Pierwsze zarysy stronki powstały w sierpniu 2000, a pod koniec września mogłem cieszyć się
w pełni działającą wersją Alpha. Wtedy wiedziałem już, jaki efekt końcowy mam osiągnąć.
W grudniu miałem wersję Beta, i kilka dosyć znaczących zmian, zarówno w kodzie, jak i w
wyglądzie samego UCC. Jednak prawdziwym przełomem był kwiecień 2001 roku,
gdy miałem już prawie wszystko zrobione. Ten etap nazwałem 0.8. Potem już tylko
kosmetyka, po drodze wersja 0.9, i pięknego dnia 14 czerwca 2001 wersja 1.0
i strona debiutuje w internecie. Początki nie były łatwe, ale z czasem było coraz lepiej.
W maju 2002 dokonałem kolejnych poprawek (v 1.1), między innymi dodałem
nową stronkę o The Cranberry Saw Us.
Nad całkowicie nową odsłoną serwisu zacząłem myśleć jeszcze w 2001 roku, i wtedy powstały
pierwsze projekty nowej strony. Na ostateczny wariant zdecydowałem się pod koniec roku
i od tego czasu trwało już (z kilkoma długimi przerwami) tylko rozbudowywanie według
określonego schematu. Najpierw chciałem nową stronę wrzucić w czerwcu 2002,
potem przeszło na pażdziernik, aż dotarliśmy do końca grudnia. I to chyba jest najlepszy
termin. Półtora roku strony w Internecie, 20 000 odwiedzin. Dwa jubileusze.
Teraz może trochę suchych, bardziej przyziemnych statystyk:
1. Adresy html:
http://cranberries.tk (obecny)
http://the-cranberries.prv.pl (pierwszy adres stronki)
http://cranberries.vel.pl (drugi adres)
http://cranberries.iscool.net (międzynarodowy adres)
http://www.central.pl/users/cranberries (bezpośrednio do serwera, już nie działa)
http://cranftp.host.sk (jw)
http://members.lycos.co.uk/dethrone/default.html (obecny bezpośrednio do serwera)
2. Liczby:
pierwszy zapis na serwerze: 2001/06/14 06:58:35
całkowita liczba odwołań 20003
odwołań w tym roku 13920
średnio odwołań: 41,7
3. Najczęściej używane przeglądarki:
1. MS Internet Explorer 5.0 - 36.00%
2. MS Internet Explorer 6.0 - 25.51%
3. MS Internet Explorer 5.5 - 22.17%
4. MS Internet Explorer 5.01 - 10.62%
5. MS Internet Explorer 4.01 - 3.47%
6. Netscape Navigator 5.0 - 0.68%
7. Netscape Navigator 4.7 - 0.28%
8. MS Internet Explorer 6.0b - 0.23%
9. Netscape Navigator 4.76 - 0.18%
10. MS Internet Explorer 3.01 - 0.15%
4. Używane systemy operacyjne:
1. Windows 98 SE - 33.23%
2. Windows 98 - 30.07%
3. Windows ME - 12.56%
4. Windows XP - 7.99%
5. Windows 2000 - 4.63%
6. Windows 95 - 4.55%
7. Windows NT 5.0 - 2.64%
8. Windows NT - 1.45%
9. Windows NT 4.0 - 1.20%
10. Windows NT 5.1 - 0.75%
11. Windows - 0.51%
12. Linux (X11) - 0.29%
13. Windows 3.1 - 0.03%
14. Macintosh - 0.03%
15. AOL 6.0 - 0.02%
16. AOL 7.0 - 0.02%
17. WinD - 0.02%
18. X12 - 0.02%
19. CS 2000 - 0.01%
20. LCARS Internet Terminal - 0.01%
No. Chyba wystarczy, nie chce mi się więcej przepisywać:)))
Po tych statystykach widać, że obraz przeciętnego słuchacza The Cranberries,
będącego czasem na stronce jest naastępujący:
Zwykle posiada system i przeglądarkę Microsoftu, na stronę wchodzi w godzinach
popołudniowych i wieczornych, często wraca ponownie.
Właśnie najbardziej cieszy mnie statystyka, której to nie podałem, chodzi o wywoływanie
stronki z różnych hostów. Wynika z niej, że przynajmniej 300 osób odwiedziło stronę
minimum 6 razy, 12 uczyniło to ponad 50 razy, a 40 ponad 20 razy. I znowu zagłębiłem
się w statystyki, a miałem przestać. Wrrr.
Tyle o stronie. Jeżeli chodzi o The Cranberries, to dzisiaj nie napiszę nic nowego.
|
Poniedziałek - 23.12.2002
- 22:37
|
Hell Yeah!
Dzisiejszy nius będzie jubileuszowy, ponieważ to już ostatni news, jaki zostanie
zamieszczony w starej wersji Ultimate Cran Companion. Zgodnie z wcześniejszym
postanowieniem, gdy na liczniku będzie 20 000 odwiedzin, strona zostanie zmieniona
na nową, lepszą, jeszcze obszerniejszą i wygodniejszą. Tak na moje oko wymiana
dokona się gdzieś w okolicach czwartku. A więc udało mi się dotrzymać słów z przed
kilku miesięcy, kiedy pisałem, że wymienię stronę do końca tego roku.
Zatem czekajcie :)))
Z tego co się orientuję, na sieci niedawno pojawiły się kolejne plotki o rzekomym
rozpadzie zespołu. Zostało to podsycone przez pismo Hot Press, jednak zespół
zaprzeczył temu na oficjalnej stronie. Teraz Interia, Onet i Wp, gdzie ta informacja
była WIELKIMI literami na głównej stronie pewnie czują się troche zgaszeni:)))
(nawiasem mówiąc byłem pewien, że to od początku jedna wielka ściema, dlatego
nawet nie pisałem o tym nic w niusach)
Pamiętacie zeszłoroczne moje prywatne publiczne notowanie najlepszych płyt 2001 roku???
jeśli tak, to wypadałoby zrobić coś takiego i w tym. Jako że ten rok już się kończy,
to chyba najlepsza pora.
A zatem:
1. Gamma Ray --- No World Order (yeeah! power metal żyje!!! wspaniała płyta,
a The Heart Of The Unicorn po prostu nie wychodzi z mojej głowy, Gamma po
raz kolejny udowadnia tym wszystkim g***nym pseudonaśladowcom w stylu
Hammerfall czy In Flames, jak należy grać)
2. Vomitory --- Blood Rapture (najlepszy death w tym roku, chyba tyle wystarczy)
3. Decapitated --- Nihility (nigdy nie kryłem, że to mój ulubiony polski zespół,
a tym albumem udowadniają (przynajmniej dla mnie), że są lepsi nawet od Vadera)
4. Behemoth --- Zos Kia Cultus (kolejny polska grupa!!!, jeszcze lepsza płytka od
poprzedniczki,Thelema.6)
5. Manowar --- Warriors Of The World (po 6 latach świetny powrót Królów Metalu
na tron, gdyby wyciąć z tej płytki operę i jakiś cholerny dixieland (chodzi mi o
utwory Nessum Dorma i An American Trilogy, byłoby pewnie jeszcze wyżej))
6. King Diamond --- Abigail part II: The Revenge - (tak, wiem że King już nie
nagra nigdy drugiego Fatal Portrait, ale to dla mnie najlepsza ich płytka
od czasów The Graveyard)
7. Opeth --- Deliverance (ta płyta jest po prostu rozwalająca)
8. Meshuggah --- Nothing (jak wyżej, o tym że Opeth jest na 7 zadecydował sentyment)
9. The Cranberries --- Stars: The Best Of 1992-2002 (miejsce w notowaniu zespół
ma niejako z urzędu, mimo iż tylko dwa nowe utwory, ale za to jaaakie)
10. Def Leppard --- X (jest dobrze. godny następca świetnej Euphorii)
Tym notowaniem kończę na dzisiaj. Do zobaczenia na nowej stronie.
|
Czwartek - 05.12.2002
- 23:53
|
Hell Yeah!
Kurde, nie moge się ostatnio wyrobić z szybkością pisania nowych niusów
(mam nadzieję, że od przyszłego roku to się zmieni), w każdym razie postanowiłem
jedno. Zmiana wyglądu Ultimate Cran Companion nastąpi z chwilą, gdy na liczniku
ukaże się liczba 20 000 odwiedzin, z racji tego, że już jest ponad 19 200 to powinno
nastšpić jeszcze w tym miesiącu, i akurat minie
wtedy półtora roku od pokazania się stronki w internecie.
Ostatnio w Internecie pojawiają się plotki o tym, że Dolores chce nagrać solowy album.
Wierzcie mi lub nie, ale nie ma nic bardziej mylnego, podobne bzdury były głoszone
gdzieś w 1997 roku i nic z tego nie wyszło, zresztą O'Riordan sama zaprzeczyła
temu w jednym z ostatnich wywiadów.
Jak wiadomo, TCB planują zmienić nieco swój wizerunek na najnowszym albumie,
który ma się ukazać w drugiej połowie 2003 roku, podobno ma być więcej muzyki
instrumentalnej, a nawet etnicznej. Nie wiem czy to prawda czy nie, ale nie chciałbym,
żeby grupa zbyt daleko posunęła się ze zmianami, bo Helloween też próbował onegdaj
grać muzykę rockowo-hipisowsko-folkową (1993 - płyta Chameleon), a efekt tego
był w najlepszym razie opłakany. No, ale nie zapeszajmy, mnie osobiście marzy się
bardziej gotyckie, albo bardziej heavymetalowe niż rockowe The Cranberries.
Poza tym Noel Hogan w jednym z wywiadów nadmienił, że w przyszłym roku
Żurawiny będą koncertować razem (przed) z słynnymi The Rolling Stones, którzy
przy okazji nagrali niedawno płytę.
I w tym miejcu jeszcze ogromna prośba. Proszę o nieprzysyłanie maili w stylu
"potrzebuję mp3 takie i takie, wysłać na ten i na ten adres." Ja nie jestem w
stanie realizować takich mailów, żadne darmowe konto nie da rady wysłać tylu
mega na raz (mp3 mam 192bitrate), poza tym moje łącze kompletnie
się do tego nie nadaje (kiedyś wysyłałem komuś plik mp3, zajeło ok godzine, i
zablowowało cały net). Jak uda się zrobić działający CranFTP to nie będzie
z tym problemu (jak się uda...).
I na koniec może trochę o moim ulubionym temacie zimą, czyli o skokach
narciarskich. Pierwsze występy Adama Małysza wg mnie znakomite, poza tym
doskonałą formę prezentują Peterka, Ahonen, Widhoelzl, oraz Norwegowie, którzy
zawsze byli moją ulubioną drużyną. Ku mojej uciesze naszym sąsiadom zza Odry
niespecjalnie idzie, jak tak dalej pójdzie to chyba zacznę lubieć hannawalda :)))
(Adam by tyle bez nart skoczył),
trener hess po zawodach w Kuusamo wyglądał, jakby chciał swoich skoczków
wsadzić za karę do komory gazowej. Słusznie ktoś zauważył, że niemieccy
kombinatorzy norwescy skaczą dalej niż właściwi skoczkowie.
Jak to mówią: "Dopóki Wisła płynąć będzie, Polak niemcowi wrogiem będzie".
I w ten sposób zakończymy dzisiejsze dywagacje.
|