 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
|
Info
News
Archiwum
Credits
Ankieta
O Zespole
Squad
Biografia
Kontakt
Tourniquet
Photogaleria
Stuff
Albums
Singles
Promos
Bootlegs
Demos
Videos
CD Roms
Greatest Hits
Soundtrack
Interviews
Inne
Ubrania
Plakaty
Literatura
Kartki
Texty
Tłumaczenia
Tabulatury
Artykuły
Wywiady
Recenzje
Słownik
FAQ
Cran Linx
Midi
Mp3
Video
Audio
Fonty
Skiny
Screen Savery
Tapety
Ch@t Room
Xięga Gości
Forum Dyskusyjne
Formularz
Fans Of The Crans
Fani Fanom
TOP 10
Crunner
Mail Me

|
|
The Cranberries to gwiazdy i nie da się tego ukryć.
Dziesięć milionów sprzedanych egzemplarzy No Need To Argue jest z całą pewnością
tego dowodem. O The Cranberries się mówi. Przy każdej nadarzającej się ku temu
okazji. Choćby o tym, że dostali kolejną nagrodę, albo o tym, że wzięli udział w jakimś
charytatywnym przedsięwzięciu - jak udział w Together For The Children Of Bosnia
z września ubiegłego roku w Modenie, u boku muzyków U2, Meat Loafa,
Simona Le Bona i Luciano Pavarottiego. Sława? - zastanawiała się w wywiadzie
dla pisma "Hot Press", przed mniej więcej dwoma laty. Dolores O'Riordan.
"Zawsze marzyłam by zostać kiedyś słynną piosenkarką. Ale dziś jeśli miało by
do tego dojść, to myślę, że raczej popularność jest tym co by mi bardziej
odpowiadało" - mówiła. "Sława kojarzy mi się z czymś sztucznym, z czymś,
co niesie ze sobą wyłącznie same złe i brudne rzeczy
Wiosną ukazała się trzecia płyta The Cranberries, To The Faithful Departed.
Płyta, która - było takie założenie - miała się nieco różnić od
Everybody Else Is Doing It So Why Can't We? i No Need To Argue.
Zmienił się producent. Potrzebowaliśmy tej zmiany 0 wyjaśnia O'Riordan. Wybór
padł na Bruce'a Fairbairna - faceta, który pracował wcześniej z Aerosmith,
AC/DC i Van Halen. Jednak, muzyczny wizerunek The Cranberries się zbytnio
nie zmienił. Choć otwierające płytę Hollywood i Salvation brzmią rzeczywiście
dużo ostrzej niż wcześniejsze piosenki, to jednak dalej robi się coraz bardziej
łagodnie i coraz bardziej subtelnie. Bo ta płyta to przede wszystkim ballady.
I to głownie smutne ballady. Choć często pełne złości. Szczególnego żaru.
Ale i nie może być inaczej, jeśli chce się przede wszystkim śpiewać o śmierci.
O śmierci tak bezsensownej jak śmierć Johna Lennona z ręki szaleńca
(I Just Shot John Lennon) czy "niby-przypadkowych" morderstwach dzieci
w byłej Jugosławii (War Child, Bosnia). Dolores śpiewa też, że trudno
również pogodzić się z odejściem ludzi starych (Joe),
Trochę to dziwne, że ona - autorka tekstów - w wywiadach nie mówi o śmierci
jak o jednym, wielkim koszmarze. W materiałach promocyjnych firmy Island
twierdzi nawet, że wcale nie trzeba uważać, że śmierć jest to coś bardzo
ponurego. Wierzę, że śmierć jest czymś dobrym, ponieważ przenosisz się do
lepszego miejsca niż byłeś. I jest wiele piosenek o ludziach, którzy opuścili
już ziemię zostawiając po sobie wiele dobrych rzeczy: jak choćby
John Lennon i Kurt Cobain. A my uczymy się od nich. Zgoda, można tak na
to patrzeć. Ale gdy chodzi już o ofiary wojny i to te najmłodsze, O'Riordan
mówi już w inny sposób. Oczywiście kocham dzieci - to jej wypowiedź
na temat Bośni z majowego numeru pisma "Q". I jest to bardzo smutne,
że muszą tak wiele cierpieć, widzieć tyle gwałtu i przemocy, i nie mają
nawet szansy doświadczyć tego odległego szczęśliwego życia..
Na szczęście płyta To The Faithful Departed traktuje nie tylko o śmierci.
Dowodem jest choćby Hollywood, w którym jest coś z magii. Wiesz -
mówi Noel Hogan - masz te wszystkie marzenia i poprzyklejane na
ścianach sypialni plakaty, ale i tak wszystko zależy przecież od ciebie
i twojego życia - i jak dobrze to zrobisz. W Salvation również jest coś
niesamowitego. Wystarczy zresztą obejrzeć teledysk puszczany co chwilę
przez MTV, zobaczyć twarz tej dziewczyny i upiornego clowna jakby
wziętego żywcem książki Stephena Kinga...
A Will You Remember? Czy będziesz pamiętał sukienkę, która miałam
wtedy na sobie? Czy będziesz pamiętał moją twarz i szminkę na ustach?
- śpiewa O'Riordan te urocze słowa przy niby-katarynkowym
akompaniamencie w rytmie walczyka. Nagle okazuje się, że The Cranberries
mogą jeszcze zagrać bardzo ładną, niemal radosną piosenkę o miłości...
|
|
Artykuł pochodzi z magazynu Tylko Rock, Lipiec 1996
|
|
|
 |
 |
 |
 |
 |